W większości krajów, niekoniecznie tych zdecydowanie nastawionych na turystykę, zaczynają funkcjonować restauracje, bary i sklepy dla wegetarian. Wybierając się za granicę, wskazanym jest dokładne przygotowanie się: poznanie niezbędnych słówek, zapisanie aktualnych adresów bezmięsnych lokali i marketów. Każde szanujące się biuro turystyczne udzieli nam fachowych informacji. W dobrych polskich przedwojennych salonach, na zaproszonych gości – jaroszy czekały specjalnie przygotowane roślinne smakołyki (zaciekawiały również pozostałe osoby). I chociaż w ostatnich latach w naszym kraju zapanowała atmosfera zdziwienia zjawiskiem wegetarianizmu, ludzi nie jedzących mięsa powoli przestaje się wytykać palcami. Wegetariańskie traktowanie świata sprawdza się praktycznie.
Dla zachęcenia sięgnięcia po słowniki języków obcych, wymieniamy kilka pożytecznych słówek, których przyswojenie będzie wielce pomocne turystom – wegetarianom. Wyjeżdżając do jakiegoś kraju, można spisać sobie całe zwroty, których przewidujemy używać w lokalach gastronomicznych. To nic, że nie znasz danego języka obcego – poproś o pomoc kolegów albo nauczycieli. Na pewno żaden poliglota nie odmówi przetłumaczenia kilku zdań, chociażby takich:
Jestem wegetarianinem, poproszę danie bez mięsa i bez jaj.
Które dania są wegetariańskie, bez mięsa i bez jaj?
Poproszę ryż z wody, surówkę warzywną bez dodatków i świeży sok owocowy.
Inwencja należy do wyjeżdżającego.
j. polski — j. włoski — j. angielski — j. niemiecki
wegetarianin — vegetariano — vegetarian — Vegetarianer
warzywa — contorno – vegetables – Beiłage
roślina – plajita — plant – Pflanze
roślinny — vegetale – vegetable – pflanzlich
owoce —frutta – fruit – Obst
owoce cytrusowe – agrarni – citrus fruits – Agrumen
orzech – noce – nut – Nuss
sok – succo —juice – Saft
surowy – crudo – raw – roh
świeży -fresco —fresh -fi’isch
W języku łacińskim: vegetarius, oznacza – roślinny. Natomiast nazwa „wegetarianizm” pochodzi od łacińskiego słowa vegus, oznaczającego zdrowy, świeży, pełen życia.
Z ogromnie dużym prawdopodobieństwem należy stwierdzić, że człowiek musi jeść. Nie ulega wątpliwości, iż nazywamy siebie istotami świadomymi. Jesteśmy również obdarzeni znacznym zakresem wolnej woli.
Wegetarianizm jest to świadome, z wyboru, roślinne odżywianie się.
Czy tylko? Decydując się na określoną dietę trzeba brać pod uwagę indywidualne potrzeby i upodobania. Należy przy tym szanować preferencje innych, ale jednocześnie zdecydowanie oczekiwać tolerowania własnych ukierunkowań. Sądzić wypada, iż w niedalekiej przyszłości będą powstawały „bezmięsne” miejsca -w stosownych instytucjach, jak: restauracje, szpitale i sanatoria, placówki oświatowe, ośrodki wypoczynkowe, sklepy.
Ludzie interesu, słuchajcie – w Polsce jest już kilka milionów ludzi nie chcących jeść mięsa (teraz albo w najbliższej przyszłości)!
Badania socjodemograficzne wykazują, że polski przeciętny wegetarianin jest osobą młodą, dobrze wykształconą, mieszkającą w dużej miejskiej aglomeracji, nie jedzącą mięsa od sześciu lat. W Polsce głównym powodem wyboru diety wegetariańskiej są względy moralno-etyczne i religijne. Co trzeci wegetarianin deklaruje przynależność do całkowicie wegetariańskiej rodziny. Autorzy badania szacują, że w naszym kraju jest 3% procent wegetarian, co stanowiłoby około 1,2 miliona obywateli. Biorąc pod uwagę powszechnie pojawiające się w mediach informacje ostrzegające przed spożywaniem chorego albo coraz intensywniej ładowanego chemią mięsa, uwzględniając zauważalne podnoszenie się poziomu kultury odżywiania społeczeństwa, prognozujemy zwiększanie się liczby polskich wegetarian w tempie 20% rocznie.
A zatem, wegetarianin odżywia się roślinami. Nie trzeba chyba dokładniej wyjaśniać, że: drób, ryby, jaja – nie są roślinami. Każdy świadomy wybór (czegokolwiek) opiera się na jakimś uzasadnieniu (motywacji).
Wiodącym motywem wegetarian jest szacunek do każdego życia, przyjęcie zasady unikania krzywdzenia, nie zabijania i nie popierania zabijania.
Kierując się miłością do czujących istot, wegetarianie rezygnują z nieraz mocno utrwalonych nawyków żywieniowych – i wybierają niejedzenie mięsa. Tą postawą manifestują przynależność do jasnej pozytywnej strony świata, do istot nie chcących nikogo krzywdzić. Tak więc, aby uczciwie móc się nazywać wegetarianinem, nie wystarczy powiedzieć: „Nie jem mięsa, bo tak jest zdrowiej”, albo: „Przestaję jeść mięso, bo chcę ładnie wyglądać”, albo: „Będę modna, przestanę jeść mięso”.
Wybierając wegetarianizm decydujemy się na określony styl życia. Uznajemy się za przyjaciół wszystkich zwierząt, jemy roślinną żywność (najlepiej pochodzącą z ekologicznych upraw i przetwórni), unikamy sztucznych dodatków do potraw, staramy się nie używać ubrań i butów oraz wszelkich przedmiotów mających zwierzęce pochodzenie. Poza tym, do wegetariańskiego sposobu życia nie przystaje picie alkoholu, ani zażywanie narkotyków.
Wegetarianami nazywają się osoby, które nie spożywają mięsa zwierząt, ale jedzą:
JAROSZE: ryby, jaja, mleko i jego przetwory
LAKTOOVOWEGETARIANIE: jaja, mleko i jego przetwory
OVOWEGETARIANIE: jaja
LAKTOWEGETARIANIE: mleko i jego przetwory
WEGANIE: tylko rośliny
WITARIANIE: tylko surowe rośliny
FRUTARIANIE: tylko surowe owoce
Wyrazy: „wegetarianizm”, „wegetarianin” – w języku polskim składają się z wielu liter (13 i 12). Niby nic. Przecież mamy znacznie dłuższe wyrazy. A jednak byłoby dobrze je skrócić i spróbować nieco spolszczyć. Możliwe, iż nie trzeba tego robić – kto to wie? Czy spodoba się wyraz „wege”, propagowany przez jedno z czasopism? Jest niedostatecznie polski? On mógłby zwać się vegusik, a ona veguska… A czy przyjmie się określenie „roślinojad”? Chyba też ma za dużo liter… Przestańmy. Już w niedalekiej przyszłości analizowane określenia same znikną, ludzie przecież przestaną jeść mięso.


