Niewiele osób zadaje sobie trud sprawdzania, na czym polega produkcja margaryny. Płynne oleje poddaje się wysokiemu ciśnieniu w obecności wodoru przy pomocy katalizatora niklowego pod postacią proszku. Cały proces przebiega w temperaturze 800-900 stopni Celsjusza. Jest to tłuszcz niefizjologiczny, którego organizm nie jest w stanie strawić. Osadza się w jelitach i może być czynnikiem wpływającym m.in. na pojawienie się polipów jelita grubego, a nawet może być przyczyną rozwoju raka. Należy pamiętać, że z punktu widzenia zdrowotnego reklamy kłamią i manipulują, sugerując, że margaryna zawiera zmniejszoną ilość kwasów tłuszczowych trans i/lub jakieś sterole roślinne, które mają poprawiać stan cholesterolu w organizmie. Jak mawia mój znajomy lekarz: „dajcie mi tylko odpowiednią ilość pieniędzy, a udowodnię badaniami naukowymi dokładnie to, co chcecie”. Żadne tłuszcze roślinne nie zawierają cholesterolu, a więc informowanie, że margaryna nie zawiera cholesterolu, jest jak reklamowanie, że woda jest mokra. Sterole roślinne dodawane do margaryny, mające jakoby „zbijać” cholesterol, to kolejny trik służący nabijaniu kasy producentom i sprzedawcom, a nie pomagający zdrowiu. Margaryna jest tańsza i to jest powód, dla którego wiele osób po nią sięga. Zapłacą za nią znacznie więcej — własnym zdrowiem. Czytaj dalej